Kolejna porażka...
Dodane przez Tomek dnia 04.09.2009 19:05
Mecz z Hetmanem rozpoczął się wręczeniem małej statuetki dla najwierniejszego kibica Powiślaka, Jana Kłopota. Odebrał ją z rąk prezesa klubu Artura Suszka. Po pierwszym gwizdku sędziego do ataku ruszył Powiślak. Wyborną sytuację do strzelenia bramki miał Piotrek Góralski ale nasz młody zawodnik w pojedynku sam na sam z bramkarzem uderzył wysoko ponad poprzeczką. Chwilę później po błędzie bramkarza znów mieliśmy dobrą akcję ale po raz kolejny zawiodła skuteczność. Po naporze gospodarzy do roboty wzięli się przyjezdni. Coraz to atakowali to z jednej to z drugiej strony. Swoją przewagę w tym fragmencie gry udokumentowali bramką. Po błędzie naszej obrony niepilnowany zawodnik Gołębia z 10 metrów umieścił piłkę w siatkę. Hetman nie poprzestał na tym i tworzył kolejne akcje podbramkowe. Powiślak również nawiązywał walkę, szczególnie groźne były stałe fragmenty gry. Po dwóch rzutach wolnych bramkarz z Gołębia z trudem wybijał piłkę na rzut rożny. Pierwsza połowa to niewielka przewaga przyjezdnych, którzy udokumentowali to zdobyciem bramki. Podobnie jak w pierwszej odsłonie meczu tak i w drugiej od ataków zaczęli gospodarze. Tym razem nasi zawodnicy byli bardziej skuteczni a jedną z akcji zakończyli bramką. Po dobrym podaniu na lewą stronę boiska, Michał Białek, który wszedł jeszcze w pierwszej połowie na boisko, mierzonym strzałem umieścił piłkę w siatce. Pojawiła się szansa na dobry wynik, gdyż Hetman nie czarował. A więc po 50 minutach mieliśmy remis. Z czasem nasza gra wyglądała coraz gorzej. Hetmana nie zadowalał remis więc długo nie utrzymywał się wynik 1:1. W 62 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niemal jak z rogu, nasi zawodnicy ułatwili jak mogli strzelenie Gołębiowi bramki. Wszyscy stali w miejscu a piłkarz gości bez problemu pokonał strzałem głową Wojciecha Piętę. W ostatnich dwudziestu minutach przyjezdni cofnęli się, Powiślak napierał bramkę Hetmana. Niestety, skuteczność strzałów była fatalna. Goście w tym fragmencie gry stworzyli sobie niewiele mniej akcji ale za to zdecydowanie groźniejszych. W ostatnich kilku minutach atakowaliśmy wszystkimi siłami. W doliczonym czasie gry ładnym strzałem szczupakiem popisał się Przemek Duda ale jego strzał obronił bramkarz. Również golkiper z Gołębia nie dał się pokonać z ostatniej akcji meczu kiedy to po strzale Michała Białka z rzutu wolnego pewnie wyłapał futbolówkę.
Dzisiejsze spotkanie to był festiwal nieskuteczności zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Obie drużyny miały swoje okazje ale piłka nie chciała wpadać do siatki. Hetman na przestrzeni całego spotkania miał niewielką przewagę gdyż więcej jego sytuacji kończyło się groźnymi strzałami. Jednak w tym meczu remis był zdecydowanie w zasięgu piłkarzy Powiślaka i tylko szkoda tych niewykorzystanych sytuacji. Kolejny mecz rozegramy z równie silnym rywalem, Stalą II Poniatowa.

Skład Powiślaka:
Wojciech Pięta - Artur Chabora, Tomasz Chabora, Jacek Dębiec ( 78' Paweł Cybula), Przemysław Duda - Jakub Bociański ( 57' Rafał Duda), Kamil Kłyś, Marcin Radomski, Sebastian Strojek ( 35' Michał Białek) - Piotr Góralski, Szymon Żuk ( 46' Ryszard Mączka)

Powiślak Końskowola - Hetman Gołąb 1:2 (0:1)
Bramka dla Powiślaka: 50' M. Białek
Bramki dla Hetmana: 26' M. Frączek, 62' J. Gowin

Sędziował Wojciech Banaszek oraz Andrzej Jarzynka, Artur Tomasik

Zdjęcia z meczu